Religijni Geniusze: Avraham Yitshak Ha-Cohen Kook i Włodzimierz Sołowiow ­- dwie rocznice

­

I. Wizja Rabina Kooka

Na początek września przypadała w tym roku 80 rocznica śmierci Avrahama Yitshaka Ha-Cohen Kooka (1865-1935), pierwszego naczelnego aszkenazyjskiego rabina Mandatu Palestyńskiego. Z tej okazji na swoim blogu, stale polecanym przez Polską Radę Chrześcijan i Żydów (PRChiŻ), Rabin Alon Goshen-Gottstein, założyciel i dyrektor Elijah Interfaith Institute (EII) w Jerozolimie, zamieścił tekst poświęcony Rabinowi Kookowi. Napisał: „Był najpierw i przede wszystkim nauczycielem. Dzisiaj zaczynamy dowartościowywać jego nauczanie w stopniu nieosiągalnym jeszcze parędziesiąt lat temu. Światło dzienne ujrzało nowe nauczanie Rabina Kooka, które w manuskryptach trzymali depozytariusze majątku ponad sześćdziesiąt lat. Doświadczyliśmy błogosławieństwa wraz z obfitością publikacji. Odkrywamy głębię wspaniałej wizji, niezwykłą twórczość i intensywne życie duchowe, prowadzone przez jedną z największych osobowości w historii Żydów, którą nie zawaham się określić mianem Religijnego Geniusza.”

Z blogu Rabina Alona dowiadujemy się o opublikowaniu w ubiegłym roku tomu ze wczesnymi pismami Rabina Kooka o tytule „Linevuchei Hador” (Aby wstrząsnąć tym pokoleniem). Studia podejmowane w EII nad woluminem uwidoczniły podobieństwo Rabina Kooka do Majmonidesa, biorąc pod uwagę to, co ten ostatni dokonał w swoim pokoleniu. Chodzi o forsowanie filozoficznych i teologicznych granic w związku z wyzwaniami danego czasu. Jedno z największych odkryć podczas lektury dzieła ukazało jak dalece Rabi Kook otwierał się na inne religie. Mamy u Niego do czynienia z całościową wizją, która odnajduje dobro oraz weryfikuje wszystko, co jest jej przedstawiane. W tej wizji inne religie zostają sprawdzone i uznane za godne szacunku – nawet jeśli trzeba stać na straży najwyższej wartości żydowskiego nauczania. W jednym ruchu myśli, obrazów i uczuć Rabi Kook ujrzał, że inne religie, u początku których stoją pobożni ludzie i z którymi był Święty Duch, mają trwałe boskie fundamenty. Negatywna weryfikacja innych religii w wymiarach społecznych lub moralnych nie przeczy prawdzie o nich. Bo nawet jeśli z religiami dzieją się złe rzeczy w szerokich społecznych realiach, to jest w nich obecna ta sama boska inspiracja. Odkrycie, że Rabi Kook był gotowy myśleć o Mahomiecie w podobny sposób było dla EII ogromną niespodzianką. Tym bardziej, że wizja Rabiego Kooka była najpierw rozpatrywana z cichym założeniem, że jest echem znacznie wcześniejszej wizji ze wczesnego Średniowiecza – wizji R. Nethanela Al-Fayumi.

II. Judaizm a inne religie

Warto przypomnieć, że Elijah Interfaith Institute od lat wychodzi z inicjatywami teologicznego dialogu międzyreligijnego. Stale poszukuje nowych partnerów. Znajduje ich również pośród prawosławnych chrześcijan. W programowym eseju „Od historycznej przeszłości do teologicznej przyszłości” Rabin Alon Goshen-Gottstein informował, że Instytut nawiązał więź z ośrodkami prawosławnymi w Jerozolimie.

Programowy esej Rabina Alona ukazał się przed czterema laty w języku polskim w dominikańskim czasopiśmie „Teofil” (nr 1, 2011). Jest stale dostępny na stronie internetowej PRChiŻ w dziale „teologia dialogu i dialog teologiczny”. Dowiedzieliśmy się z niego, że EII rozróżnia dialog społeczności religijnych, w którym wychodzi się od bolesnej przeszłości ku rokującej większe nadzieje przyszłości, oraz dialog religijny, odkrywający wiedzę o „innym” i o sobie samym w świetle „innego”. Na rzecz teologicznej rozmowy podmioty biorące udział w projektach EII mają być wolne od nadmiernego ciężaru wzajemnego współistnienia w historii – ciężaru, który taką teologiczną rozmowę zniekształca lub uniemożliwia. Chodzi zatem o to, aby po Holokauście, w niełatwej sytuacji religijnej dzisiejszego świata, społeczności religijne pomagały sobie odkrywać własną głębszą tożsamość i nie zamykały się w sobie z niewiedzą lub błędną wiedzą o innych religiach. Nie chodzi o niemoralne obchodzenie historii i iluzoryczne przezwyciężanie jej obciążeń, ale o dopuszczenie do dialogu nowych głosów oraz o uobecnienie historycznie i teologicznie szerszego religijnego spektrum, np. różnorodnego spektrum chrześcijaństwa.

Tegoroczny projekt EII, któremu patronuje Rabi Kook, wydaje się nadzwyczaj ciekawy. Studia nad tekstami Rabiego Kooka pozwoliły EII określić pozytywną wizję innych religii poprzez rozmowę o genialnych wizjach „geniuszy religijnych” różnych tradycji. Religijni geniusze dla EII to takie osobowości, które inspirują do sięgania po najwyższe ideały własnej tradycji. Ich genialne wizje mają w sobie moc i stąd są propozycją nie tylko dla członków własnej społeczności, ale i dla osób z zewnątrz. Religijni geniusze nie są jedynie filozofami i teologami. Oni wyrastają z głębi duchowego JA i jego cech. Miłość jest ich cechą istotną i nieodłączną. Miłość religijnego geniusza obejmuje wszystko i przekracza wszelkie różnice oraz podziały. Umożliwia niejako w poprzek tych podziałów dostrzec rzeczywistość Boga. A ta manifestuje się w najrozmaitszy sposób.

III. Sprawiedliwy nie-Żyd

Również w tym roku, w połowie sierpnia, minęło 115 lat od śmierci Włodzimierza Sołowiowa (1853-1900), prawosławnego chrześcijanina, mistyka, poety, religijnego filozofa i publicysty – religijnego geniusza. W swoim pokoleniu w Rosji nobilitował judaizm i Torę. Był obrońcą żydowskiej godności oraz politycznym protektorem Żydów w czasach pogromów 1881-1882 i narastającego antysemityzmu w Rosji w dwóch ostatnich dziesięcioleciach XIX wieku. Rabin Avraham Yitshak Kook widział we Włodzimierzu Sołowiowie „Sprawiedliwego nie-Żyda naszych czasów” (Iggrot Ra’ayah 18). Pisząc w kwietniu 1905 roku list do młodego Syjonisty w Rosji zachęcał go, aby nie wstydził się nosić flagi żydowskiej religii i narodu, oraz wspierał cytatem z Sołowiowa: „Kwestia żydowska jest wymyślona przez tych chrześcijan, którzy nie osiągnęli należytego moralnego poziomu człowieczeństwa, aby wiedzieć jak odnosić się do tak cennego i utalentowanego narodu, którym są Żydzi.”

Sołowiow zostawił nam bogactwo niezwykłych tekstów. Dwa z nich, które wydają się istotne dla uchwycenia jego genialnej wizji, dotyczą relacji pomiędzy chrześcijaństwem i judaizmem. Są to eseje teologiczne wyrastające z miłości i nakierowane na większą wzajemną miłość: „Jewriejstwo i christianskij wopros” z 1884 roku, oraz „Talmud i nowjejsza polemiczeskaja literatura a niom w Awstrii i Germani” z roku 1886. Po Shoah teksty te zostały przypomniane na łamach Jewish Social Studies w eseju Paula Berline „Russian Religious Philosophers and the Jews” (1947). Eseje Sołowiowa odnoszące się wprost do judaizmu szeroko i obficie zacytował Jean Halperin (1921-2012), związany z Światowym Kongresem Żydów i członek licznych organizacji na rzecz dialogu chrześcijańsko-żydowskiego. W artykule „Vladimir Soloviev listens to Izrael: the christian question” (Immanuel, 1994) ukazywał wpływ judaizmu na Sołowiowa. Najbliższy współpracownik Emmanuela Levinasa (1906-1995) i jego następca na Uniwersytecie we Fryburgu Szwajcarskim twierdził, że „wsłuchiwanie się w Izrael” u Sołowiowa miało miejsce w sensie dosłownym i nie było np. jedynie manierą wypowiadania się. Halperin widział w Sołowiowie proroka i osobę doskonale wyrażającą siebie poprzez wiarę.

Władimir Sołowiow żył nadzieją na odnowę chrześcijaństwa. Domagał się „konwersji” współczesnego chrześcijaństwa ku żydowskim źródłom biblijnym i tym post-biblijnym w języku hebrajskim. Świat chrześcijański żądający nawrócenia narodu żydowskiego z judaizmu na chrześcijaństwo i na domiar prześladujący przez wieki Żydów oraz odmawiający im takich samych praw w europejskich państwach, jakie mieli w nich chrześcijanie, świat mówiący nieprawdę o judaizmie i oczerniający Żydów, zdaniem Sołowiowa nie zasługuje na miano prawdziwego chrześcijaństwa. Tak zwaną „kwestię żydowską” w chrześcijaństwie Sołowiow traktował jako wymyśloną. Aby nakreślić drogę przemiany współczesnego chrześcijaństwa w wymiarze etycznym wskazał na Talmud i społeczną potrzebę stosowania się do dwóch nierozdzielnych ze sobą zasad. Nierozłącznych tak, jak zawierają się w sobie dwa hebrajskie słowa „tzedek” i „tzedakah”. Zasada negatywna wyraża sprawiedliwość i brzmi: „Nie czyń drugiemu tego, co nie chciałbyś, aby tobie czyniono”. Pozytywna zasada wyraża sprawiedliwość i miłosierdzie: „Postępuj wobec innego człowieka tak, jak chciałbyś, aby on postępował wobec ciebie”. Wzajemny związek pomiędzy tymi zasadami Sołowiow szerzej opisał w swoim obszernym dziele „Opravdanie dobra” ( 1894, tł. „Uzasadnienie dobra” Kraków 2008).

Hamutal Bar-Yosef (1940), ceniona poetka i emerytowana wykładowczyni literatury hebrajskiej na Uniwersytecie Ben-Guriona w Beer Szewa (Negeb), tłumaczka na hebrajski pracy Sołowiowa „Smysl lubvi” (1892, tł. „Sens miłości”, W-wa 2010) w tekście „The Jewish Reception of Vladimir Solovyov” (Vladimir Solovyov: Reconciler and Polemicist, ed. Ewert von Zweerde, Peeters, Lewen, 2000) twierdzi, że esej Sołowiowa o Talmudzie przyczynił się do odnowy judaizmu. Jako przykład wskazała na Chajima Nachmana Bialika (1873 – 1934) – „narodowego poetę” Żydowskiej Odnowy na przełomie wieków i najbardziej wpływową figurę we współczesnej literaturze hebrajskiej. Bialik jest autorem słynnego artykułu „Halacha VeAggada” (Halacha i Haggada, 1916).

Sołowiow otworzył kanał wzajemnego zainteresowania pomiędzy Żydami i chrześcijanami, którego oś była natury religijnej i teologicznej. Kiedy dowiadujemy się np. że Sołowiow angażował się w 1891 roku na rzecz promocji żydowskiej emigracji z Rosji, to powinniśmy uświadomić sobie, jak głęboko od lat był zaangażowany w teologiczny dialog z judaizmem. A oto przykład sentencji z eseju „Judaizm i kwestia chrześcijańska”, która poprzez gąszcz najrozmaitszych problemów pozwalała i pozwala patrzeć w kierunku jednego Boga: „Wierząc w jednego Boga, Żyd nigdy nie upatrywał religijnego zadania człowieka w tym, aby zlać się z Bóstwem i zniknąć w jego jedności obejmującej wszystko. Tak, on nie uznawał w Bogu takiego negującego różnorodność i abstrakcyjnego jednoczenia wszystkiego oraz braku zróżnicowania.”

IV. Recepcja bez dialogu

80 lat temu Nikołaj Arsienjew (1888-1977), profesor Studium Teologii Prawosławnej Uniwersytetu Warszawskiego, opublikował w Warszawie esej, w którym rysował drogi recepcji myśli Sołowiowa. W 1925 roku tekst ten ukazał się po raz pierwszy w Paryżu w czasopiśmie rosyjskiej antykomunistycznej emigracji „Wozrażdienie”. Niestety esej ten całkowicie pominął dialog Sołowiowa z judaizmem. A przecież u Sołowiowa nawet mistyka była sprawą tego dialogu.

Znaczący wpływ na zainteresowanie Sołowiowem w Polsce w ostatnich dwóch dziesięcioleciach miała encyklika Jana Pawła II „Fides et ratio” (1998). Niestety nie ulokowała ona spuścizny Sołowiowa w kontekście dialogu chrześcijańsko – żydowskiego lecz w kontekście zbioru teologicznych pism spekulatywnych oraz relacji systemów filozoficznych i teologicznych.

V. Zaproszenie Rabina Alona

Rabin Alon Goshen-Gottstein i Elijah Interfaith Institute zapraszają nas dzisiaj do rozmowy o Bogu. Wiele wskazuje na to, że jeżeli zechcemy przyjąć zaproszenie do dialogicznego podążania za „religijnymi geniuszami” czeka nas ogrom pracy. A Bóg będzie leczył rany (Wj 15,26).

Ryszard Bosakowski

(Warszawa, 16.10.2015)

Ryszard Bosakowski (ur. 1964) wstąpił do zakonu dominikanów w 1982 roku. W latach 1992-1995 i 1998 pracował na Krymie (Jałta) i Ukrainie (Kijów). Uczestnik projektów związanych z upamiętnieniem tragedii w Jedwabnem (2002, patrz: Anna Bikont „My z Jedwabnego”, Prószyński i S-ka 2004). Pisał o „Teologii po Auschwitz”, prezentując nową teologię polityczną Johanna B. Metza w Leksykonie wielkich teologów XX/XXI wieku (T. II, Biblioteka Więzi, 2004). Autor tekstu „Mesjasz w Łomżyńskiem” (Tygodnik Powszechny 30, 2006). W 2007 roku odszedł z zakonu, wybierając stan świecki. W 2011 ożenił się i przyjął Prawosławie. Stale interesuje się dialogiem chrześcijańsko – żydowskim.